Obywatelski Ruche Ekologiczny


22 września 2000 Europejski Dzień Bez Samochodu (EDBS

Zaczęło się wszystko pod koniec lutego. Były pisma, spotkania z urzędnikami, telefony, informacje w mediach, ulotki, pismo, naklejki, audycje radiowe, ogromne kukły antysamochodowe na Piotrkowskiej. Wszystko to zaowocowało tym, że Prezydent Łodzi wystosował do mieszkańców apel w związku z EDBS, a członkowie Zarządu Urzędu Miasta przybyli symbolicznie do pracy korzystając ze środków transportu innych niż samochód. Z kolei Urząd Marszałkowski włączył się w łódzkie obchody EDBS poprzez organizacje przejazdu na rowerach 16 marszałków z całego kraju ulicą Piotrkowską w godzinach przedpołudniowych pamiętnego piątku 22 września. Sekcja Rowerowa ORE towarzyszyła marszałkom na rowerach. Z kolei o godzinie 15:00 zorganizowaliśmy happening przed Urzędem Miastem. Przybyło ponad 60 osób. Wszyscy postawili do góry nogami swoje rowery co było symbolem antyrowerowej Łodzi. Wiceprezydent Sitek przyjechał na hulajnodze. Namawiał nas abyśmy pojechali z nim na rowerach ale nie skorzystaliśmy z propozycji. Obiecał więcej parkingów rowerowych na terenie miasta. Obiecanki cacanki?
Poniżej drukujemy jeden z kilku listów/ apeli wystosowanych do władz naszego miasta w związku z akcją 22 września.

z racji przeładowania pracą opis wydarzeń jest skromny
spisał Rafał Górski
zdrowia

PS. Jeżeli chcesz rewolucji rowerowej w Łodzi to czekamy na chętnych. Każda środa 17:00, ODE "Źródła".


Apel w sprawie akcji "Europejski Dzień Bez Samochodu" - 22 września 2000 r.

Sz. Pan Tadeusz Matusiak
Prezydent Miasta Łodzi
Urząd Miejski
ul. Piotrkowska 104, Łódź

Szanowny Panie Prezydencie,
Od 1995 roku Obywatelski Ruch Ekologiczny, podobnie jak inne organizacje ekologiczne na całym świecie, a ostatnio samorządy krajów Unie Europejskiej przy wyraźnym wsparciu Komisji Europejskiej przeprowadza kampanie Dnia bez samochodu". Z okazji Europejskiego Dnia bez samochodu w 1999 roku sam Przewodniczący Komisji Europejskiej przyjechał do pracy na rowerze. Celem kampanii jest uświadomienie władz i społeczeństwa o zagrożeniach wynikających z niekontrolowanego rozwoju motoryzacji. Doświadczenia państw Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych dowodzą, iż masowa motoryzacja jest najbardziej energochłonnym i najgroźniejszym dla środowiska rozwiązaniem komunikacyjnym. Zanieczyszczenie powietrza w miastach przekracza dopuszczalne poziomy, smog fotochemiczny obejmuje znaczne obszary, a kwaśne deszcze i efekt cieplarniany dopełniają listę zagrożeń globalnych. Niestety, nowe technologie w motoryzacji wbrew temu co utrzymuje lobby motoryzacyjne nie wyeliminują w sposób trwały zagrożeń dla środowiska i zdrowia człowieka. Tymczasem obserwujemy w polskich miastach - również w Łodzi - spadek roli proekologicznego zbiorowego transportu pasażerskiego i brak zainteresowania rozwojem komunikacji rowerowej.
Obywatelski Ruch Ekologiczny podobnie jak w ubiegłych latach zorganizował 4 czerwca 2000 r. tradycyjną rowerową demonstracje. Natomiast oczekujemy od Pana i Urzędu Miasta Łodzi włączenia się do Europejskiego Dnia Bez Samochodu 22 września 2000. Z naszych informacji wynika, że Kraków, Poznań i Gdańsk już czynnie przygotowują się do tej inicjatywy.
Akcji tej patronuje Komisja Europejska. Nie jest to wyłącznie patronat symboliczny ale także praktyczny w postaci dofinansowania tych miast, które działają na rzecz ekorozwoju transportu. Wiemy, że problem zagrożenia miast przez masową motoryzację leży bardzo na sercu Komisji Europejskiej, która była inicjatorem założenia Europejskiego Klubu Miast Bez Samochodu. Klub ten jest wciąż otwarty do przyjęcia kolejnych miast. Skoro priorytetem polskiego rządu jest przystąpienie Polski do Unii Europejskiej warto aby polskie miasta już teraz integrowały się z Zachodem przez przyjęcie pozytywnych wzorców.
Wzorem miast zachodnioeuropejskich Łódź powinna rozszerzyć obszary bez samochodu i zamknąć je dla ruchu samochodowego 22 września 2000. W zamian dopuszczonoby komunikację zbiorową, rowery, pieszych, pojazdy elektryczne. Należałoby potraktować to jednodniowe zamknięcie ruchu obszaru centralnego Łodzi jako swoisty eksperyment komunikacyjno-ekologiczny pokazujący, że miasto bez samochodu jest zdrowsze i bardziej przyjazne dla człowieka. A co ważniejsze w niczym nie ucierpi gospodarka miasta. To przeświadczenie może stać się kolejnym etapem tworzenia obszarów bez samochodu w naszym mieście prowadzącym w kierunku zrównoważonego rozwoju. Doświadczenie to ma za sobą już kilkadziesiąt miast zachodnioeuropejskich, w których stwierdzono znaczący spadek skażenia i hałasu a życie bez samochodu okazało się nie tylko możliwe ale także bardziej przyjemne.
Apelujemy do Pana Prezydenta aby wykorzystać szansę jaką stwarza europejska inicjatywa. Liczymy, że zamknięcia centrum miasta dla samochodów dokonają 22 września również władze Łodzi.

Szczegółowe informacje na temat Europejskiego Dnia Bez Samochodu i Europejskiego Klubu Miast Bez Samochodu można uzyskać pod następującymi adresami internetowymi: http://www.22september.org; http://www.eurocities.org; http://www.edc.eu.inf/cfc/;

Z poważaniem
Za Obywatelski Ruch Ekologiczny
prezes Rafał Górski
Łódź, dn. 21.08.2000 r.




Apel do Parlamentu i Rządu Rzeczpospolitej Polskiej

W związku z ciągłymi podwyżkami cen paliw zwracamy się do Parlamentu i Rządu Rzeczpospolitej o zmianę polskiej polityki transportowej z prosamochodowej na proekologiczną zawartą w haśle "Tiry na tory."
Obecna podwyżka cen paliw to tylko symptom tego co prędzej czy później i tak jest nieuniknione czyli zakończenia obecnego motoryzacyjnego szaleństwa w globalnym korku. Kraje OPEC mają prawo do podwyższania cen ropy i jest to zgodne z obowiązującymi dziś prawami tzw. wolnego rynku w praktyce zmonopolizowanego przez kilku potentatów w każdej z branż.
Obecne protesty społeczne pokazują tylko jak bardzo globalna gospodarka jest uzależniona od rabunkowej eksploatacji bogactw naturalnych, paliwa są tu tylko jednym z przykładów. Jest charakterystyczne, że zamiast mówić o ograniczeniu zużycia paliwa słychać głosy o konieczności obniżenia podatków i szczątkowych opłat ekologicznych. Policja która brutalnie rozbija antyautostradowe protesty ekologów tym razem jest pobłażliwa wobec paraliżowania komunikacji w całych krajach. Wynika to z ogromnych politycznych wpływów koncernów naftowych, które poprzez uzależnionych od siebie i zdesperowanych ludzi naciskają na rządy w celu zwiększenia własnych niebotycznych zysków.
Rząd polski od lat preferuje transport samochodowy, a relacje cen benzyny i biletów transportu publicznego pogorszyły się w ciągu ostatnich lat znacznie bardziej na niekorzyść tych ostatnich niż wynoszą obecne podwyżki cen paliw. W obecnym budżecie Polski miliard sto tysięcy złotych przeznaczono na dotacje do budowy autostrad, a tylko 50 milionów na dotacje do państwowych i publicznych kolei. Jest szansa żeby to zmienić i zamiast topić kolejne miliardy w programie budowy autostrad zacząć w końcu unowocześniać polską kolej i transport publiczny. Nadszedł czas na zakończenie dotowania fabryk samochodów choćby poprzez zwolnienia podatkowe i na uświadomienie społeczeństwu, że i tak paliwa obecnie kupowane i spalane są bez ponoszenia pełnych konsekwencji, a podatki za benzynę choć wysokie, to nie pokrywają kosztów zewnętrznych takich jak: utrata zdrowia, zniszczenie krajobrazu, niszczenie budynków, budowa i remonty dróg, czy skutki zmian klimatycznych.
Zamiast zmniejszania podatków do publicznej kasy należy albo zmniejszyć zyski koncernów albo po prostu mniej konsumować. Firmy transportowe powinny natomiast pomyśleć o tym by zamiast Tirami zacząć wozić towary koleją. Wtedy dalsze podwyżki nie będą dla nich groźne.
Jest także czas na skończenie z zasadą "im więcej jeździmy i przewozimy tym lepiej" bo tym większy wzrost gospodarczy i tym bardziej jesteśmy "mobilni". Droższe paliwa to także droższy transport towarów importowanych, w tym żywności, a więc także korzyści dla lokalnych producentów, produkujących na lokalny rynek. Zamiast więc mnożyć wyrazy taniego oburzenia i populistycznej demagogii należy skorzystać z nadarzającej się okazji do naprawy wieloletnich zaległości w myśleniu i działaniu na rzecz polskiego transportu, polskiego środowiska i społeczeństwa.
Wzywamy osoby odpowiedzialne za politykę państwa do zerwania z populistycznym dotowaniem paliw na rzecz wspierania tych rodzajów transportu, które nie szkodzą innym ludziom i środowisku.

Ruch Społeczny "Obywatelska EUROPA"
Olaf Swolkień (Federacja Zielonych Grupa Krakowska), Rafał Górski (Obywatelski Ruch Ekologiczny Łódź), Rafał Jakubowski, Tomasz Lisiecki, Dariusz Liszewski, Maciej Muskat, Remigiusz Okraska, Krzysztof Rytel, Szymon Surmacz, Jarosław Tomasiewicz