Klub Dzikiej Przyrody


List Dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego do ODE "Źródła"

Wobec coraz bezwzględniejszej komercjalizacji wszelkich przejawów życia, z głębokim niepokojem obserwujemy kolejne próby wykorzystania chronionych prawem zasobów przyrodniczych dla ciągnięcia korzyści przez rozmaite grupy interesu. Odbywa się to pod hasłami samorządności i poszanowania prawa własności, które umiejętnie wygłaszane przez demagogów z różnych środowisk, podsycają atmosferę nienawiści wobec wszelkich idei związanych z ochroną przyrody. Działania takie szczególnie jaskrawo widoczne są wobec wszelkich idei związanych z ochroną przyrody m. in. wobec Tatrzańskiego Parku Narodowego, który wiernie wypełnia przesłanie, jakie przekazali nam przed z górą stu laty twórcy idei ochrony zwierząt i lasów tatrzańskich. Niestety są one skuteczne, czego przykładem jest przyzwolenie na wyłączenie z granic Parku obszaru o powierzchni niespełna 400 hektarów.
Wielkim szczęściem jest, że w Ojczyźnie naszej znajdują się osoby, które sięgając ponad ciasny horyzont doraźnego zysku, widzą w takich działaniach wielkie zagrożenie. Na adres Tatrzańskiego Parku Narodowego każdego dnia nadchodzą liczne wyrazy poparcia dla prowadzonej przez Park konsekwentnej polityki nie uginania się przed takimi atakami. Poparcie to jest dla nas tym cenniejsze, że wychodzi od osób bezinteresownie angażujących się w ideę ochrony tatrzańskiej przyrody. Wśród naszych obrońców spotykamy ludzi nauki i kultury, dostojników kościelnych, polityków, nauczycieli, inżynierów, przedstawicieli wielu zawodów. Są wśród niech mieszkańcy Podhala, ludzie związani z Tatrami od pokoleń, są i mieszkańcy najodleglejszych zakątków Polski. Są też przedstawiciele środowisk i organizacji międzynarodowych, Polacy zamieszkali za granicą i cudzoziemcy, którzy raz zobaczywszy Tatry zostalinimi zauroczeni na zawsze.
Doceniamy wysiłek Was wszystkich, nie każdego stać bowiem na napisanie w obronie przyrody Tatr listu, włożenia do koperty i wysłania, nie każdy ma ochotę na zebranie kilkudziesięciu, kilkuset lub kilku tysięcy podpisów pod protestami wysyłanymi pod adres Ministerstwa Środowiska, Premiera, Sejmu i Senatu. To dzięki Wam, Autorom listów poparcia i protestów, wokół Tatr budowany jest łańcuch ludzkich serc. Traktujemy go nie jako wsparcie naszej pracy, ale również jako wielkie zobowiązanie do bezustannej pieczy nad tym, co naszej przyrodzie najcenniejsze. Wspólnie nie dopuścimy do uczynienia uszczerbku w organizmie TPN, do jak pisał Adam Asnyk "ludzkich trefień i postrzyżyn wielkiej symfoni turni, hal i borów..."

Z wyrazami szacunku Dyrektor TPN Wojciech Gąsienica Bercyn.


PS.
Klub Dzikiej Przyrody od kilku lat wspiera wysiłki Dyrekcji TPN stojącej na straży ochrony przyrody tatrzańskiej, organizując w tym celu koncerty, biorąc udział w pikietach oraz przesyłając petycje do Ministra Środowiska o zachowania przed pazernością ludzi przyrody Tatr. Ponieważ batalia o Tatry trwa nadal, dlatego wszystkich zainteresowanych pomocą np. w zbieraniu podpisów pod petycjami w tej sprawie zapraszamy do nas!

Ptasiek

Nie chcą bociana!

Ośrodek Działań Ekologicznych "Źródła" w dn. 9 czerwca skierował do Nadleśnictwa Spała pismo o wyciągniecie konsekwencji służbowych wobec pracowników Lasów Państwowych, którzy w maju 2000r. dokonali w Małomierzu wycinki drzew w strefie ochrony ścisłej bociana czarnego. W wyniku tych działań ptaki nieomal opuściły miejsce gniazdowania.
Bocian czarny jest w Polsce gatunkiem niezwykle rzadkim, umieszczonym w Czerwonej Księdze Zwierząt. Podlega on szczególnej ochronie prawnej, obejmującej także miejsce gniazdowania i strefę 300m wokół gniazda, gdzie nie można prowadzić żadnych prac leśnych. Taka ochrona miała zabezpieczyć wychowanie potomstwa ptaków zagrożonych wyginięciem.
Sprawa ta miała jednak pozytywny finał. Jak poinformował nas p. Zbigniew Godlewski Nadleśniczy ze Spały (w liście z dn. 19 czerwca) bociany mino naruszenia ich strefy gniazdowania nieporzuciły swego lęgu. Są tam obecnie 2 młode bociany, których obecność potwierdziła komisja złożona z Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody
i leśników. Wobec osób winnych zaniedbania wyciągnięto konsekwencje służbowe (upomnienie na piśmie) i dodatkowo zwrócono uwagę wszystkim nadleśniczym w łódzkim RDLP o zasadach ochrony miejsc lęgowych zwierząt zagrożonych wyginięciem.

Ptasiek



Puls Klubu Dzikiej Przyrody
W każdy piątek na ul. Piotrkowskiej można spotkać Smalca i przyjaciół przy Ulicznym Punkcie Informacyjnym. Można się tam dowiedzieć czegoś o kampaniach prowadzonych w obronie dzikiej przyrody, kupić prasę eko, złożyć podpis pod petycją, pozbyć się nadmiaru kaski. Zapraszamy chętnych do pomocy w UPI.