Ciekawe miejsce i edukacja ekologiczna


Dziecko potrafi

"Księga lasu i łąki" to nowa nazwa programu edukacyjnego dla dzieci realizowanego przez Ośrodek Działań Ekologicznych "Źródła" i Jolę Różycką ze stowarzyszenia "ONJATY". Poprzez język sztuki i bezpośredni kontakt z przyrodą, mali uczestnicy warsztatów będą mogli odpowiadać na pytanie do czego potrzebna jest nam przyroda i w jaki sposób możemy ją chronić. Miejscem realizacji projektu jest Bukowiec, malownicza wioska nad rzeczką Miazgą (ok.15 km od Łodzi), w której łąki, las i wieś tworzą miejsce spotkania tego co ludzkie z tym co należy do świata przyrody. Oba te światy, zapisane w barwie ziemi, smaku wody, słojach drzew i oczach ludzi, tworzą nierozerwalną jedność historii tego miejsca. Odkrywanie ukrytych powiązań pomiędzy zanieczyszczoną ściekami rzeczką Miazgą a pracą pobliskiej mleczarni czy porzuconymi w lesie zwałami gruzu a elegancką daczą lokalnego prominenta, nie powinno dzieciom przysporzyć kłopotu. Jakimi więc treściami zapisana zostanie księga lasu i łąki zadecydują o tym same dzieci.

Ptasiek


Miejsce mocy

Bukowiec to polska nazwa wioski (na trasie Łódź -Tomaszów Maz.), zamieszkałej przed wojną przez Niemców przybyłych w celach zarobkowych na tereny Łódzkiej Ziemi Obiecanej. Dziś po nich pozostało wiele śladów: murowane domy i budynki gospodarcze, samotna stara plebania oraz piętrowa rezydencja niemieckiego przemysłowca, która obecnie pełni funkcję siedziby stowarzyszenia "ONJATY". Gospodarzami tego domu jest Jola Różycka, jej 6-letni syn Kajtek oraz suczka Tella. Sam budynek, bardziej przypominający łódzką kamienicę niż dom na wsi, przechodził po wojnie różne koleje losu, jednak zawsze działalność w nim prowadzona związana była z dziećmi. Do połowy lat 90-tych pełnił funkcję szkoły wiejskiej, która po wyeksploatowaniu budynku przeniosła się w nowe miejsce. Porzuconym starym domem zainteresowało się stowarzyszenie "ONJATY" od dawna poszukujące miejsca na wsi odpowiedniego do prowadzenia zajęć z dziećmi i terapii dla osób z problemami. Wójtowi gminy Brójce spodobał się pomysł utworzenia w Bukowcu Środowiskowego Domu Pomocy i wkrótce została podpisana umowa o przekazaniu stowarzyszeniu starego domu z ogrodem oraz 2 ha ziemi (łąka i staw). Dom pod rządami nowych właścicieli nabrał nowego życia, wypiękniał, wypełnił się ciekawymi pomysłami. Jola z zawodu biolog molekularny, z pasji artystka i animatorka zajęć z dziećmi, gościła ostatnio naszą 11-osobową grupę z ODE "Źródła". Oprócz muzyki, regionalnych prażoków (wiejska potrawa z ziemniaków i mąki) i pomysłów na wspólną pracę z dziećmi, ważnym wydarzeniem tego spotkania była wyprawa do pobliskiego lasu. To tam można spotkać innych mieszkańców Bukowca, często uważanych za mniej ważnych: czajki, bociany, sarny, lisy, dziki. Puls dzikiej przyrody bije tu z zadziwiającą różnorodnością dźwięków i form. W czasie spaceru po lesie odnajdujemy piękne źródełko, w którym żaby i traszki znalazły sobie zaciszne refugium. Jak się dowiadujemy od Joli, przed wojną mieszkańcy Bukowca zapragnęli skorzystać z życiodajnej wody źródełka i zbudować na nim wodociąg wiejski. Jednak wichry wojny, które wkrótce przeszły po tym terenie, nie pozwoliły zrealizować zgubnych dla tego miejsca planów. I tak czyste źródełko wciąż cieszy oko swymi urokami a dla wielu istot leśnych jest gwarancją dalszego życia.

Ptasiek