Walne Zgromadzenie


Krótka relacja

W dniu 19 listopada 1999 r. odbyło się Walne Zgromadzenie Członków stowarzyszenia Ośrodek Działań Ekologicznych "Źródła". Dotychczasowy zarząd stowarzyszenia przedstawił raport z działań. Zmieniono nieznacznie statut. Został wybrany nowy zarząd. Prezesem została Monika Gorzelańska, wiceprezesem Dariusz Matusiak, skarbnikiem ponownie Joanna Matusiak, na swoim stanowisku utrzymała się również Dominika Baryła sekretarz. W Komisji Rewizyjnej znaleźli się Beata Kaczmarek, Rafał Górski, Konrad Malec. Decyzją Walnego Zgromadzenia składka roczna dla członków stowarzyszenia została obniżona do 1 zł (słownie jeden złoty polski). Życzymy nowemu zarządowi dużo cierpliwości i pomysłowości.

Gosia


Dziesięć groszy, tylko nie płacz proszę

Trudno wyrazić mi co czuję. Opluty? Spoliczkowany? Na pewno zlekceważony. Gdy ktoś przez kilka lat całą swoją energię wkłada w prace stowarzyszenia (nie licząc włożonych w to prywatnych pieniędzy, a też było ich sporo), jak inaczej można odebrać decyzję członków również członków zarządu, również osób bardzo aktywnych że nie będą płacić złotówki miesięcznie na rzecz tej wspólnej sprawy? Argumenty, że to za dużo to po prostu kpiny. Czuje się jakby cała moja praca poszła na marne. Rozgoryczenie, żal… Po prostu mi przykro. Jestem w stanie zrozumieć, że przecież każdy ma swoje zdanie, niekoniecznie takie jak ja. Ale decyzji obniżenia składki z 1 zł do 10 gr zrozumieć i zaakceptować nie mogę, bo to nie ma związku z naszymi poglądami, tylko ze sposobem w jaki traktujemy stowarzyszenie. Szkoda, że tyle osób ma naszą wspólną pracę tak głęboko w nosie. Bo tak to już jest w stowarzyszeniu że trzeba więcej dawać niż brać.
Chciałem przypomnieć, że na ogół pierwszą decyzją nowo wybranych radnych i posłów jest podwyższenie sobie diet. Wpisaliśmy się więc w dobrą tradycję, gratuluję.
Ta złotówka miesięcznie płacona przez kilkunastu członków nie miała absolutnie żadnego znaczenia dla budżetu Ośrodka. I tak przecież znalazły się osoby, które zadeklarowały, że i tych 10 groszy płacić nie będą. Tylko dlatego, że moja decyzja i tak niczego by nie zmieniła, nie zmieniłaby zwłaszcza sposobu myślenia niektórych ludzi tylko dlatego cofnąłem się przed ostatecznym krokiem. Choć wstyd mi, że są osoby, dla których praca naszego Ośrodka nie jest warta nawet złotówki. To boli, zwłaszcza po tylu latach pracy, którą teraz tak nisko wyceniono.
Za najbardziej żenujący uważam sam sposób podjęcia tej decyzji, gdy pomysł odpada w pierwszym głosowaniu, głosujemy ponownie "bo może teraz przejdzie".
Nie chcę więcej wracać do tej sprawy. Te ostatnie chwile, które spędzam z Wami chciałbym poświęcić raczej na rozpamiętywanie tych wszystkich wspaniałych rzeczy, które udało nam się zrobić razem a było ich tak wiele… Więc postaram się właśnie taki obraz Ośrodka zachować w pamięci.

Xpert


Sprawy, z którymi trudno się pogodzić...

W piątek 19.11 1999 r. Odbyło się Walne Zgromadzenie Członków. Wszyscy wiedzieli, iż zapowiada się ciężkie spotkanie wybranie nowego zarządu, ale nikt nie spodziewał się, iż może się ono skończyć dla nas wszystkich smutkiem, a dla niektórych upokorzeniem czy nawet wielkim, niezapomnianym rozczarowaniem. A tak właśnie się stało. Kiedy już ustaliliśmy skład nowego zarządu, przedyskutowaliśmy dopuszczalne sposoby działania naszego stowarzyszenia, padło pytanie o składki. Zostało przegłosowane (powtórnym głosowaniem), że składka roczna będzie 12 razy mniejsza niż dotychczasowa czyli będzie wynosić 1zł na rok. Ponieważ to co później się stało bardzo we mnie uderzyło (byłam jedną z osób, które głosowały za tym wyjściem) postanowiłam napisać jaki był mój argument za tym, aby zmniejszyć tak radykalnie wysokość składki. Głównym i właściwie jedynym była chęć zwiększenia ilości członków "Źródeł". Nie brałam pod uwagę osób, które nie chciały płacić ze względów ideologicznych, ponieważ tak jak Gosia mówiła one i tak nie będą płacić. Chciałam się przekonać czy to, że w "Źródłach" udzielają się ciągle te same osoby, że zarząd jest wybierany pod presją, ze względu na niewielką ilość ewentualnych kandydatów jest winą między innymi wysokości płaconej składki czy może z jakiś innych nam nie wiadomych powodów. I wcale nie chodzi mi tylko wyłącznie o ilość, ale i jednocześnie o jakość. Pozwolić ludziom działać w ramach stowarzyszenia, nie blokować ich działań wysokością składki (jakkolwiek brzmi to śmiesznie). Oczywiście nie ma to polegać na trzymaniu fikcyjnej ilości członków, którzy nic nie robią i jedynie płacą tak minimalne składki, ale którzy działają i nie przeszkadza nam im płacenie 1zł miesięcznie.
Wiem, że "Źródłom" brakuje pieniędzy, ale wiem jednocześnie, że brakuje nam ludzi do działania. Nie wiem czy ta decyzja spowoduje "masowy napływ" jednostek gotowych do działania. Wiem tylko, że chciałam spróbować nowych sposobów działania. I sytuacja okazała się na tyle trudna dla mnie ponieważ sama nie byłam o tym przekonana na tyle abym dała sobie uciąć za nią rękę. Piszę to z całą odpowiedzialnością, ponieważ gdybym wiedziała, że to wywoła tak wielkie emocje u niektórych bardzo ważnych dla stowarzyszenia członków "Źródeł" nigdy bym nie zaproponowała takiego wyjścia. Ważniejsze dla mnie jest porozumienie między osobami, które szanuję niż przyciąganie wysokością rocznej składki osób, których nie znam.
To tyle. Dodam tylko, że po powrocie do domu i zdaniu relacji osobie mi bliskiej, która ma dość dobre rozeznanie w sprawach działania promocyjnego zostałam przez nią także skarcona za działanie antypromocyjne.
Zawsze jednak można zmienić tę decyzję, jeśli okaże się ona nie sprawdzać w przyszłości.

Monika Gorzelańska.


Ogłoszenie

Informuję Cię, drogi współtowarzyszu, że nie musisz się już kłopotać płaceniem złotówki składki członkowskiej za rok 2000, postanowiłem bowiem zapłacić ją za wszystkich członków stowarzyszenia (stać mnie jeszcze bowiem na wydanie 20 zł rocznie dla wspólnej sprawy, Ciebie nie?). Oczywiście jeśli ktoś wciąż ma taką potrzebę, może zapłacić tą złotówkę jako darowiznę, nie zapomnijcie poprosić Asię o KP, możecie wtedy odliczyć sobie tę złotówkę od podatku.
Ja zaś od 2000 roku deklaruję wpłatę dwudziestoczterokrotności składek. Jest to dla mnie najniższa kwota, jaką mogę wpłacić żeby potem móc bez obrzydzenia patrzeć na siebie w lustrze.

Xpert