Myśli


Dumałki Górala

Nie bardzo mam czas się rozpisywać, więc w odpowiedzi na tekst Moniki z poprzedniego numeru (O tym jak jedno bagno…) kilka cytatów z wywiadu z Benjaminem R. Barberem (autorem książki Dżihad kontra MacŚwiat"), który ukazał się w "Przeglądzie Tygodniowym".
Tytuł wywiadu "Wielkie Dzieci MacŚwiata".
"Stoimy przed dylematem: z kim, będąc demokratą, można się sprzymierzyć w walce z MacŚwiatewm? Moja odpowiedź jest prosta jeśli ktoś przeciwstawia się MacŚwiatowi, nawet z przyczyn, które nie zawsze podzielamy, to trzeba z nim współpracować. Są dwa powody, dla których warto współpracować z fundamentalistami, którzy walczą z MacŚwiatem. Pracowałem na Bliskim Wschodzie z ambasadorami państw muzełmańskich, którzy mówili nienawidzimy MacŚwiata, bo nienawidzimy międzynarodowego porządku finansowego, który bazuje na spekulacji i hazardzie. No więc dobrze, jesteście z przyczyn religijnych wrogami hazardu i jeśli to znaczy, że przeciwstawiacie się międzynarodowej spekulacji to jestem po waszej stronie. Możemy się porozumieć, nawet jeśli nie jestem muzełmaninem. Drugi powód jest jeszcze ważniejszy jeśli współpracujesz z religijną prawicą, to nie tylko możesz walczyć z MacŚwiatem, ale przede wszystkim możesz mieć wpływ na demokratyzację Dżihadu… Jest wtedy szansa, żeby wpływać na ich punkt widzenia, pokazywać, że nie muszą być ksenoboficzni. […]"
"Pierwsze pytanie, jakie trzeba zadać pesymiście, który nie wierzy w konieczność zmieniania świata, jest takie, czy nie korzysta on przypadkiem z tego, że świat się nie zmienia i wszystko zostaje po staremu"
"Nie bądźcie sekciarzami, partyjniakami i nie demonizujcie swoich wrogów"
To tyle z Barbera. Wszystkich zainteresowanych tzw. "Sojuszem ekstremów" [sojusz ekstremów prawicowych (NOP, Młodzież Wszechpolska itp.) i "ekstremów wolnościowo-ekologicznych" (anarchiści, głębocy ekolodzy itp.)] odsyłam do numeru 17 pisma opozycji antysystemowej "Żaden".

pozdrawiam, Rafał Górski


uwaga!
PS 1. Pytanie za 100 punktów: Czy istnieje różnica między kibico-skinolem napieprzającym we wszystko co się rusza, a prawicowcem z ideologią…?
PS 2. Kiedyś znajomy wspomniał mi, że zaczyna mieć tego wszystkiego dosyć (czytaj działań na rzecz ochrony środowiska i lepszej jakości życia ludzi). Mówił, że jak można coś zmienić w Polsce jeżeli nie tylko zwykli obywatele, ale również ekolodzy nie grzeszą świadomością. Nie bardzo rozumiałem o co mu chodzi. Dziś, gdy czytam takie teksty jak Moniki czy słyszę wypowiedzi ekologów ze Źródeł, że supermarkety są w porządku, zaczynam kumać...