Klub Dzikiej Przyrody

Kampania "Jurajski Park Narodowy"
Na zaproszenie przewodniczącego Rady gminy Olsztyn koło Częstochowy przedstawiciel "Źródeł" uczestniczył 30 IV w sesji Rady poświęconej organizacji VII Międzynarodowego Pokazu Pirotechniki i Laserów. Pod urząd przybyła tez młodzież z Częstochowy z transparentami, aby czynnie zaprotestować przeciw niszczeniu przyrody Jurajskiej przez organizatorów pokazu. Mimo silnej opozycji przyrodników (na sesji był pan Mucha, dyrektor Jurajskich Parków Krajobrazowych i prof. Hereźniak - projektodawca parku narodowego) po raz kolejny okazało się, że to szmal nakręca umysły wielu radnych do myślenia o przyszłości gminy. Na nic zdały się apele do radnych z prośbą o opamiętanie wysyłane przez różne organizacje ekologiczne. (dziękujemy wszystkim, którzy odpowiedzieli na nasz apel i zadali sobie trud wysłania swojego stanowiska w sprawie pokazów) oraz dramatyczne wystąpienia mieszkańców Olsztyna (pan Szklarek, były sołtys Olsztyna, wysypał na stół radnych ziemniaki pochodzące z jego pola, skażone związkami strontu i baru). Mimo ewidentnych faktów niegospodarności (do tej pory organizatorzy nie rozliczyli się z gmina z zysków za rok ubiegły), 8 radnych głosowało za imprezą 3 przeciw i 1 się wstrzymał. Jednak zgodę swoją Rada uzależniła od pozytywnej opinii Wojewódzkiej Komisji Ochrony Przyrody województwa śląskiego i wojewody śląskiego, gdyż takie są obecnie wymogi ustawy o imprezach masowych. Zwracamy się więc do wszystkich, którym nieobojętny jest los przyrody jurajskiej o wysyłanie listów do podanych poniżej instytucji z prośbą/żądaniem niewyrażenia zgody na organizację VII Międzynarodowych Pokazów Pirotechniki i Laserów na terenia Jurajskich Parków Krajobrazowych.

   Wojewódzki Konserwator Przyrody woj. śląskiego
  ul. Jagiellońska 25
  40-032 Katowice

   Przewodniczący Wojewódzkiej Komisji
  Ochrony Przyrody
  Ul. Jagiellońska 25
  40-032 Katowice
Ptasiek

Jeśli twój telewizor zepsuł się i nie możesz oglądać filmów przyrodniczych, które tak bardzo lubisz, obejrzyj mnie.
Brzoza


Co było?
08.04 - Oględziny terenu zrębu zupełnego w borze sosnowym (Sulejowski Park Krajobrazowy) wspólnie z przedstawicielami Lasów Państwowych. ODE "Źródła" wystosował skargę do Regionalnej Dyrekcji Lasów na nierespektowanie przepisów o ekologizacji leśnictwa przez nadleśnictwo Piotrków Trybunalski.
12.04 - Udział naszego przedstawiciela w konferencji w Ministerstwie Ochrony Środowiska na temat dostępu społeczeństwa do informacji o stanie środowiska. Spotkanie w Warszawie z panem Andrzejem Kowalskim, inicjatorem powołania schroniska - azylu dla dzikich zwierząt odbieranych cyrkom, nielegalnym handlarzom, ZOO.
14.04 - Przystępujemy do porozumienia na rzecz Ochrony Mokradeł.
21.04 - Spotkanie z prof. Romualdem Olaczkiem na temat przygotowywanej przez nas mapy Dzikiej Ziemi Łódzkiej + wywiad dla "Psubratów". Uczestniczyli Mona i Ptasiek.
22.04 - Dzień Ziemi - W Gimnazjum Językowym spotkanie z młodzieżą i nauczycielami (90 osób) na temat "Dlaczego należy bronić Ziemi" + fragmenty filmów z akcji Greenpeace i o Górze Św. Anny.
23.04 - Spotkanie z dyrektorem Jackiem Sicińskim z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego na temat przygotowywanej przez nas mapy Dzikiej Ziemi Łódzkiej.
25.04 - Warsztaty wspinaczkowe w Lesie Łagiewnickim, które prowadził Paweł "Paulo". Efektowne podejścia na czubki wiekowych drzew i pierwsze kroki we wspinaczce leśnej.
1-5.05 - Ptasiek bierze udział w obozie leśnym "Gaja - nasz dom" w górach Czergowskich na Słowacji organizowanych przez Leseochranarskie zoskupienie VLK
8-9.05 Wyprawa terenowe "Szlakiem czarnej dżumy". Autostrada A-1 w Parku Krajobrazowym Wzniesień Łódzkich.
Ptasiek


Sulejowski Park Krajobrazowy
Wprawa ta była jedną z kolejnych wypraw Klubu Dzikiej Przyrody. Zaczęła się w piątek po południu. Część (nie wszyscy zdążyli dojechać) grupy pojechała na spotkanie ze strażnikiem tamtejszego lasu. Człowiek okazał się prawdziwym macho. Twardy i nieustępliwy w walce o las. takich ludzi nam potrzeba. Okazało się, że największym wrogiem lasu są leśnicy, że to właśnie z nimi musi walczyć, że to oni łamią prawa. Po spotkaniu wspólna kolacyjka przy pięknym, okrągłym stole, pogawędki. Potem upragniony sen. Oczywiście kierownik wycieczki nas opuszcza, gdyż idzie spać pod jakąś sosną.
Rano pobudka. Jeden z naszych kompanów korzystając z ładnego krajobrazu postanawia mimo śmiechów ze strony płci przeciwnej trochę pobiegać. Kiedy wraca kierownik wycieczki i wcześniej wspomniany biegacz zjadamy śniadanie i ruszamy na całodzienną wyprawę w las. To była długa i bardzo relaksacyjna wycieczka. Na samym jej początku jeździ za nami jeep, bo jakiś pijany facet w nocy wjechał do Zalewu samochodem i utopił się. Polska Policja sprawdza wszelkie warianty. Może ta grupka dziwnych typków szwędających się po lesie ma coś z tym wspólnego?.. Kto wie. Tereny nad Sulejowskim Parkiem okazały się być cudownie inne od tych, które zazwyczaj można ujrzeć w Środkowej Polsce. I widzieliśmy nawet czarnego bociana i całe mnóstwo zawilców (to takie małe, białe kwiatuszki). Można było także zauważyć kolejny przykład ludzkiej głupoty. A były nim budki lęgowe dla ptaków zawieszone tak blisko siebie, prawie jedna obok drugiej. Jest sprawą zrozumiałą, że ptaki lubią żyć w odosobnieniu i żaden nigdy nie zgodzi się założyć gniazda dla swojej rodziny, gdy będzie widział, że tak blisko może mieć sąsiada. No cóż, może dla tamtejszych leśników to nie jest takie zrozumiałe. Robotę wykonali, był nakaz założyć kilkanaście budek lęgowych to założyli, a że był leniwy dzień i nie mieli ochoty wchodzić daleko w las powiesili je jak rozum podpowiedział... Przyuważyliśmy też ściętą, starą sosnę i upamiętniliśmy ją na fotografii , dla porównania wraz ze mną, bo byłam najmniejsza.
Wieczorem kolacja i oglądanie zdjęć naszego kolegi fotografa - przyrodnika Bartka Szmidta potem zasłużony odpoczynek.
Rano dnia trzeciego wyprawy jeszcze przed odjazdem ruszamy ponownie w teren. Prawdziwy odpoczynek. Siedząc na brzegu Zalewu czułabym się jak nad morzem, tylko przeszkadzały w tym te łabędzie zamiast mew. Ale spokój ten sam. I znów powrót w te zadymione i hałaśliwe ulice, wyjące samochody, kalendarze pełne nie cierpiących zwłoki spraw...
M.A.G


Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich
W drugi weekend maja wraz z Klubem Dzikiej Przyrody wybrałam się na wycieczkę do Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Wiodła ona szlakiem planowanej autostrady A4 przez PKWŁ. Droga wydała nam się bardzo długa, ta autostrada jeśli będzie zbudowana również będzie taka długa i męcząca. Wędrując staraliśmy się rozmawiać z mieszkańcami domów, które zostaną wyburzone (jeśli autostrada zostanie zbudowana). Na razie nie czuli się bardzo zagrożeni, ciągle jeszcze mają nadzieję, że wytyczony kierunek autostrady nie będzie przechodził w pobliżu ich pól i domów. W jednym z nich, takim stu dwudziesto letnim gospodyni uraczyła nas świeżym mlekiem. Dzień był rzeczywiście długi. Mieliśmy okazję trochę odpocząć na najwyższym wzniesieniu, jednak odpoczynek musiał być szybki z przyczyn pogodowych, zaczynał siąpić deszcz. W końcu dotarliśmy do miejsca, w którym spędziliśmy noc. Drugi dzień równie długi i pełen wrażeń jak poprzedni. Nasze znów powrót. Zobaczyliśmy kolejne miejsce ciekawe przyrodniczo.
M.A.G.


warsztaty
Klub Dzikiej Przyrody prowadzi warsztaty "LAS" w łódzkich szkołach podstawowych i średnich. Oto rezultat tych warsztatów, jeden z listów, który został napisany przez młodych obrońców przyrody w imieniu mieszkańców lasu.

Drogie nadleśnictwo!
Jestem mieszkańcem cudownie zielonego lasu, a dokładniej starej sosny. Reprezentuję całą społeczność zwierzęcą. Zgłaszam się z ogromną prośba, aby powstrzymać wasze plany zagłady naszego domu - lasu! Nie pamiętacie ile dla was zrobiliśmy...? To my, zwierzęta dajemy wam tyle cennych rzeczy, bez których byście sobie nie poradzili. Stare drzew a stanowią dla nas, jak i dla was pomniki przyrody, które uczą młodsze pokolenia przede wszystkim szacunku dla starszych. I przypominają o dawnych tradycjach. A ja ? Przecież jestem krukiem. Zjadam wiele owadów, z którymi sami byście sobie nie dali rady. Dobrze wiecie, że mój gatunek prawie zanika w Polsce, a nasz las jest jednym z takich rejonów, gdzie jest nas najwięcej. Niszcząc nasz dom, pozbawiacie nas życia.
Z poważaniem
Kruk

ekoterapia z Beatrix

ODE "Źródła" ma przyjemność zaprosić na warsztaty psychologiczne "Miłość do Ziemi jako ekoterapia" 28 - 30 maja 1999 r. w Łagiewnikach prowadzi dr Beatrix Pfleiderer (USA) Jest to osoba niezwykła, terapeutka transpersonalna, z wykształcenia antropolog, wykładowca na Uniwersytecie w Hamburgu i Uniwersytecie Hawajskim. Studiowała metodę oddychania holotropicznego i psychologię transpersonalną. Od 1989 r. pływa z delfinami i prowadzi farmę ekologiczną na Hawajach. Na warsztatach Beatrix nauczy nas nowej i twórczej metody pracy z energiami ciała. U jej podłoża leży przekonanie o podstawowej jedności Nieba, Ziemi i Człowieka.

W programie także:
. warsztaty ekologiczne w lesie
. wieczorne ogniska
. muzykowanie
. wspaniała atmosfera.

Wszelkie zgłoszenia i szczegóły:
Dariusz Matusiak
ODE "Źródła"
ul. Kilińskiego 78
tel. (042) 630-17-49