biuletyn nr 10
listopad - grudzień 1998



witajcie słonka !

Trzymacie w rękach już 10 numer "biuletynu", który właściwie powinien mieć numer 9. Już to wszystko tłumaczę. Miesiąc temu ukazał się właśnie 9-ty numer, jednak jego nakład był bardzo mały (około 30 egzemplarzy), że nie dotarł do wielu osób, które czytywały dotąd biuletyn. Był to numer wyjątkowy, gdyż w nim zawieszałam wydawanie "biuletynu" ze względu na nikłe zainteresowanie osób piszących do niego, tj. nie dostałam ani jednego tekstu, numer ten dlatego skierowany był głównie do działaczy Źródeł. Okazało się, że pomysł z "ostatnim" biuletynem był bardzo dobry, bo podziałał jak zimny prysznic i obudził kilka osób. Wreszcie nie mam powodów do narzekań, za co bardzo Wam dziękuję.
Następny powód do radości, powiązany zresztą z poprzednim, jest taki, że ten właśnie "biuletyn" jest jubileuszowy, po pierwsze dziesiąty, a po drugie mija rok od wydania pierwszego. Z tej okazji, a także z okazji zbliżających się świąt do każdego egzemplarza dołączona jest pocztówka, którą możecie wysłać do swojego przyjaciela, przyjaciółki, albo do kogoś innego, trzeba ją tylko pokolorować.
Na koniec chciałabym Wam życzyć, nie tylko w swoim, ale jak sądzę także w imieniu wszystkich Źródlan, cudownych, śnieżnych, pogodnych, pachnących choinką (chodzi mi o piękny zimowy spacer w lesie), rodzinnych, radosnych świat bez karpia, a z dużą ilością prezentów i uśmiechów. I żeby przyszły rok był dla Was tak szczęśliwy, jak dla mnie ten, który się kończy, a uwierzcie mi, że był niewiarygodnie szczęśliwy.
Do stycznia. Pa, Gosia.
Spis treści:

1. Relacje i zaproszenia
2. Piekło na ziemi - działalność koncernów
3. Różności
4. Co było



Powrót do strony głównej