relacje

cieszę się!
Po ostatniej pikiecie antyautostradowej (uwaga! Czy to była tajna pikieta? Dowiedziałem się o niej dopiero po fakcie!) w prasie komentarze były całkiem przychylne (a przynajmniej neutralne). Czyli jednak można! Żeby zwrócić na siebie uwagę niekoniecznie trzeba sięgać po środki pozaprawne. Ja bardzo się z tego cieszę i życzę antyautostradowcom kolejnych takich akcji i samych sukcesów w ich kampanii.
Xpert


arachnofobia 2
Udało się!!! Pan Piotr Buczkowski, organizator obwoźnej wystawy jadowitych pająków został przez łódzki Sąd Rejonowy ukarany grzywną 120 złotych (nie jest to może kwota zawrotna, ale w końcu też zbrodni żadnej straszliwej nie popełnił). Sąd podtrzymał orzeczenie kolegium z lipca br. Nie było to dla nikogo zaskoczeniem, jako że przepisy są w tej kwestii wyjątkowo jasne. Menażerie obwoźne są zakazane, co łódzki sąd swoim wyrokiem potwierdził. Co z tego jednak, skoro ta sama wystawa obecnie prezentowana jest w Gliwicach? Na szczęście na pana Buczkowskiego czeka jeszcze sprawa karna w Warszawie (nielegalne posiadanie jadowitych zwierząt jest przestępstwem, za które można trafić nawet na rok za kratki) oraz w jego rodzinnym Sopocie (też za jadowite zwierzęta, więc znów jest to przestępstwo - i z tego już się pan Buczkowski grzywną nie wykpi). Także słupska firma "Astra" ma dzięki nam sprawę w prokuraturze (za jadowite węże) - jest to ta sama firma, której w Bolesławcu zwiały z wystawy jadowite grzechotniki (jednego odnaleziono) - i w Bolesławcu również czeka właściciela proces - tym razem nie dzięki nam, ale dla odmiany zarzutem jest narażanie innych na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Czarne więc czasy nadeszły dla obwoźnych menażerii w Polsce - i bardzo dobrze! Może wreszcie dotrze do niektórych, że te ponoć "piękne lekcje biologii" są doprawdy w złym guście.
Xpert


ty świnio!
"Gazeta Wybiórcza" przedstawiła w swoim kolorowym piątkowym dodatku piękny fotoreportaż z wiejskiego świniobicia. Niestety, świnie wolno zabijać w Polsce do woli (od przyszłego roku będzie to mógł jednak robić jedynie przyuczony ubojowiec), jednak ustawa o ochronie zwierząt zabrania robić tego na oczach dzieci. Ponieważ to właśnie dzieci są oprócz dogorywającej świnki bohaterem fotoreportażu dzielnie pomagając ojcu i dziadkowi w wypruwaniu ze zwierzątka flaków, na nasz wniosek sprawę bada już Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów.
Xpert


radość przedwczesna
Amerykański magazyn praw zwierząt "PETA's Animal Times" doniósł, że wreszcie w Polsce szanuje się prawa zwierząt - otóż warszawska Akademia Medyczna zamiast psów używa do doświadczeń specjalnych programów komputerowych. Niestety, ktoś chyba Amerykanów okłamał, bo gdy my zadzwoniliśmy do Akademii, nikt o takim programie komputerowym nie słyszał. O nieścisłości powiadomiliśmy już PETA'ę. Swoją drogą - taki program rzeczywiście przydałby się nie tylko Akademii Medycznej w Warszawie...
Xpert


mieszkamy w lesie
W dniach 18-22 czerwca mieszkaliśmy w Lesie. Spaliśmy w Lesie. Czasem pod gołym Niebem, a czasem swoją obecnością zaszczycał nas Deszcz i wtedy pędziliśmy pod pałatki lub do namiotów. Jedliśmy na wzniesieniu obok polany (szkółki leśnej, gdzie znaleźliśmy wiele drzew, które bez pomocy leśnika by się tam nie znalazły). Raz tylko pojawili się goście na naszym Wzgórzu i naszego kamienia gospodarza użyli do podtrzymania kręgu paleniska. A co oprócz tego? Zapoznaliśmy się z Lasem bez pomocy oczu. Dzięki pani Mirze zapoznawaliśmy się z roślinami za pomocą wzroku, dotyku, a nawet smaku. Wieczorami i nocami na naszej drodze często spotykaliśmy Dziki. Nocą z 21 na 22 czerwca uczciliśmy letnie przesilenie. Kobiety poddały mężczyzn testowi wytrzymałości na cywilizację. Mężczyźni woleli zastosować wariant tradycyjny. Cały nasz warsztat zakończyliśmy podziękowaniem dla Lasu. W zapowiedzi warsztatu można było przeczytać, że będą tam starcy, kobiety i dzieci oraz o agresji pająków. (Asia Matusiak "Warsztat las" [w:] biuletyn 7, s.12) Nikt nie ucierpiał, a pająki zachowywały się pokojowo, co zachęciło nas do powtórzenia warsztatu w dniach 18 - 20 września w Jurze Krakowsko Częstochowskiej. A wcześniej 23 września uczciliśmy równonoc jesienną.
Konrad