Relacje


Procesujemy się!
Za sprawą pewnego pieniacza (to ja! Xpert!) od czasu do czasu "Źródła" wysyłają tu i ówdzie skargę, piszą do prokuratury lub do sądu. Myślę, że warto, aby w biuletynie pojawiały się informacje o tych działaniach (a tak naprawdę nie wiem czy warto, ale Gosia mi kazała napisać, to piszę).
Otóż w chwili obecnej ustała już ożywiona wymiana korespondencji między "Źródłami" a prokuraturami: widzewską, pabianicką, zgierską, w Kutnie (kucieńską?) i ogólnie wojewódzką w Łodzi. Chodziło o artykuł z listopadowego "Dziennika Łódzkiego", w którym red. Marek Truszkowski opisywał walki psów w podłódzkich miejscowościach. Po licznej wymianie listów, wezwań, decyzji i innych urzędowych pism (nie będę zanudzał Was szczegółami, poczytajcie "Zielone Brygady") okazało się, że wszędzie dzielni policjanci walczących psów szukali, ale ich nie znaleźli, w związku z czym sprawy nie ma. Nie to nie.
Druga sprawa, śmieszniejsza. Otóż jeśli uważnie wczytać się w nową ustawę o ochronie zwierząt (jej treść była drukowana w "Psubratach" 5/6), okazuje się, że nijak nie ma się ona do chyba najpopularniejszego "sportu" w Polsce, czyli wędkarstwa. Mój umysł pieniacza zaowocował pomysłem delegalizacji Polskiego Związku Wędkarskiego. Sąd Wojewódzki w Łodzi przerażony pomysłem odesłał mnie do Sądu Wojewódzkiego w Warszawie (bądź co bądź Polski Związek Wędkarski to organizacja ogólnopolska). Nie mniej przerażony sąd warszawski (no bo jak tu zdelegalizować organizację liczącą kilka tysięcy członków???) odesłał nas z kolei do Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie, a ten stwierdził, że statut PZW nie może być przecież niezgodny z ustawą, bo wtedy zareagowałby Sąd Wojewódzki w Warszawie. Kółko się zamknęło, ale jeszcze pomęczymy nasze władze tym wędkarskim problemem, oj pomęczymy...
A już niedługo znów przysporzymy pracy łódzkim prokuraturom - w Zgierzu jest taka ferma kurczaków.... Ale o tym następnym razem.
Pozdrawiam - Xpert


Antymilitaryzm
Byłam 21 lutego w Poznaniu na spotkaniu roboczym dotyczącym "Tygodnia Objectora". Było sporo ludzi z różnych miejsc Polski. Spotkanie zaczęło się o wiele później niż miało a to dlatego, że tego dnia odbywało się spotkanie Trójkąta Weimarskiego, ludzi poszli protestować, zatrzymała ich policja, więc reszta protestowała żeby uwolnić zatrzymanych. Ale co na spotkaniu? Uznaliśmy, że oprócz informowania o służbie zastępczej, trzeba zająć się jeszcze dwoma sprawami. Po pierwsze, żeby zastępcza była przyznawana automatycznie, zaraz po złożeniu podania i dwa, żeby wprowadzić armię zawodową. trzeba się zabrać za to właśnie teraz, bo przy różnych zmianach związanych z przystąpieniem do NATO jest na to dobry czas.
Od 9 do 13 marca trwa ogólnopolski Tydzień Objectora. W związku z tym wysłałam do mediów (średnie zainteresowanie) oświadczenie w którym między innymi: "W związku z nasilającymi się represjami lobby wojskowego skierowanymi przeciwko ludziom pragnącym skorzystać z służby zastępczej (których to ukoronowaniem było skazanie przez sąd wojskowy 23 letniego Marcina Petke z Kartuz na pół roku bezwzględnej kary pozbawienia wolności) postanowiliśmy zaprotestować organizując różnego typu akcje z okazji rozpoczęcia poboru 98' -czyli kolejnej wiosennej branki do wojska. W dniach od 9 do 15 marca 1998 roku pod wspólnym hasłem Tydzień Objectora w kilkudziesięciu miastach Polski odbywają się akcje wymierzone w przymusowy pobór. Szereg organizacji, stowarzyszeń grup i jednostek związanych z ruchem pacyfistycznym, ekologicznym i wolnościowym, powołało w tym celu ogólnopolską sieć pod nazwą Pacyfistyczna Komenda Uzupełnień, której celem jest informowanie o służbie zastępczej oraz wywieranie presji w celu respektowania istniejących uregulowań i takich zmian w prawie, które raz na zawsze rozwiązałyby problem więźniów sumienia. W skład PKU weszły m.in. Organizacja Pomocy Więźniom i Osobom Represjonowanym "ABC", Stowarzyszenie Objector, grupy Federacji Zielonych i Federacji Anarchistycznej, Ruch Społeczeństwa Alternatywnego i wiele innych grup i jednostek które nie chcą żyć w kraju w którym więzi się ludzi za poglądy i chęć skorzystania z przysługujących im praw. Współpracuje i popiera działania PKU Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Amnesty International. (...) Nie uważamy by służba zastępcza była idealnym rozwiązaniem ( w Polsce ma ona znamiona kary -jest ona o pół roku dłuższa od zasadniczej służby wojskowej, przez ten czas pracuje się bez wynagrodzenia często w ciężkich warunkach -o jej braku atrakcyjności może świadczyć fakt, że tylko 2% poborowych się o nią stara...), jednak na dziś dzień jest ona jedynym wyjściem dla osób, których poglądy nie pozwalają służyć w wojsku.
Domagamy się:
1.respektowania ustawowego i konstytucyjnego prawa do służby zastępczej!
2. zakazu rozpatrywania spraw cywilów przez stronnicze sądy wojskowe!
3. uniewinnienia Marcina Petke i innych więzionych za odmowę służby w wojsku!
4. zmian w prawie eliminujących arbitralne decyzje komisji wojskowych- tj. domagamy się przyznawania służby zastępczej automatycznie w chwili złożenia wniosku!
Uważamy, że spełnienie powyższych postulatów (a docelowo zrezygnowanie z przymusowego poboru) dostosuje nasz kraj do standardów obowiązujących w całym cywilizowanym świecie. Czas powiedzieć dość przymusowej służbie wojskowej, która jest niczym innym jak niewolnictwem końca XX wieku." Przez te kilka dni czynny był w Źródłach punkt informacyjny, który jest czynny w dalszym ciągu, zbieramy podpisy pod petycją o zmiany ustawy o powszechnym obowiązku obrony, na taką która wyeliminuje arbitralne decyzje komisji wojskowych, a zastępcza będzie przyznawana automatycznie. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące tego jak uniknąć wojska, to piszcie lub dzwońcie do Pacyfistycznej Komendy Uzupełnień w Źródłach. Pamiętaj! Wojsko cię nie kocha!

Gosia


Niezwykle ożywiona dyskusja
Ostatnio w "Źródłach" odbyły się dwa spotkania z wybitnym filozofem Janem Marią Szymańskim. Miały one dwa poziomy informacji. Pierwszym był "temat światowy", a mianowicie kierunek, w którym podąża dzisiejsza cywilizacja i drugi podejmujący problem lokalnej sieci jako formy integracji istniejących już asocjacji pozarządowych.
Spotkanie przyniosło niewątpliwie dużo emocji. Na początek postaram się przedstawić niektóre problemy jakie dostrzega w obecnym świecie zaproszony gość :
1. "Człowiek nie jest błędem natury, lecz wyrazem najwyższego poziomu samoorganizacji naszej planety, zdolnym do przeciwstawienia się zagrożeniom pochodzącym z przestrzeni kosmicznej tzn. człowiek dysponując rakietami kosmicznymi i głowicami nuklearnymi może zniszczyć ciała niebieskie, które krążą w Kosmosie, a które mogą zagrażać Ziemi. Natomiast zagrożeń powstających na naszej planecie jeszcze nie potrafi się dostrzec czyli tym samym nie potrafi się im przeciwstawić.
2. Gatunek ludzki jest w dziecięcej fazie rozwoju i jak każde dziecko, znajduje radość w niszczeniu, zagrażając zniszczeniem siebie i całego życia na planecie. Biczem dla ludzi w rękach Natury są zagrożenia globalne.
Co trzeba zrobić, aby przywrócić równowagę w stosunkach człowieka z przyrodą i w stosunkach międzyludzkich w stopniu zapewniającym im przetrwanie? Trzeba by co najmniej:
-dostosować wzrost demograficzny do wytrzymałości planety;
-przekształcić stosunki społeczne opierające się na różnych postaciach przemocy w stosunki akceptacji wzajemnej tożsamości wzajemnych interesów;
-przekształcić dotychczasowa krwawa konkurencję w konkurencje efektów twórczej pracy;
-dostosować wzrost gospodarczy do dostępnych zasobów;
-redukować niskie technologie (LT) na rzecz wysokich technologii bilansujących się ze środowiskiem naturalnym (HT);
-wyeliminować ze stosunków między narodami przejawy hegemonii narzucanej różnymi sposobami (imperializmu);
-podporządkować jednostkowe interesy narodów interesom ogólnoludzkim, nie gwałcąc praw człowieka i praw narodów;
-zapewnić konserwacje zasobów przyrody w stopniu zapewniającym jej przetrwanie."
Niektóre z tych punktów wywołały żywe dyskusje np. to, że ktoś reprezentujący proekologiczny system wartości powinien się angażować w rozwój nauki i technologii coraz bardziej utożsamiających się z naturalnym środowiskiem. Więcej informacji o punkcie widzenia reprezentowanym przez p. Jana Marię Szymańskiego można uzyskać w "Źródłach" z
tekstu jego autorstwa pt.: "Głos w dyskusji nt. przyszłości ruchu " Zielonych ", z którego teraz korzystałam.
Drugi poziom spotkania zawierał dyskusję nt. propozycji stworzenia sieci w regionie łódzkim, która skupiała by organizacje mające te same cele główne, lecz inne tożsamości i inne sposoby realizacji tych celów. Zadaniem sieci nie jest krępowanie działalności poszczególnych asocjacji, ale stwarzanie przyjaznych warunków umożliwiających intensyfikacje działań na rzecz ochrony Ziemi oraz rozszerzenie ich zakresu.
W związku z powyższym ODE " Źródła" postanowiły na najbliższym zarządzie wypracować takie priorytety, które są bliskie członkom Ośrodka i jednocześnie mogły by połączyć w sieć różne organizacje w regionie łódzkim, których działalność w mniejszym bądź większym stopniu ukierunkowane jest na niesienie pomocy Ziemi.
M.A.G.